środa, 5 grudnia 2012

Wykaż się, ale nie zaskakuj



Kreatywność jest pożądaną cechą w mediacji - dzięki niej strony mogą znaleźć różne sposoby na zaspokojenie swoich interesów. Do tego sprowadza się także najważniejsza różnica pomiędzy żądaniami a interesami stron sporu, która polega na tym, że zadośćuczynić żądaniu można tylko w jeden sposób, a zaspokoić interes na różne sposoby.
Pełnomocnik może w tym zakresie wspierać stronę, starając się wspólnie z nią znaleźć możliwe rozwiązania, które następnie będzie można przedstawić drugiej stronie jako propozycje odnośnie pogodzenia rozbieżnych interesów.

Pełnomocnik ma zatem do spełnienia niezwykle ważną rolę w mediacji, która polega przede wszystkim na odpowiednim przygotowaniu się z klientem do mediacji, jak i wspieraniu klienta podczas mediacji. Powinien on jednak zawsze pamiętać, że w mediacji to nie on gra pierwsze skrzypce (jak to najczęściej bywa na sali sądowej), ale jego klient.

Biorąc pod uwagę oczekiwania większości klientów na początku współpracy z prawnikiem, w szczególności wtedy, gdy klient ma do sprawy bardzo emocjonalny stosunek i nie myśli o niczym innym, jak tylko o walce w sądzie do upadłego, prawnik nie powinien podejmować decyzji odnośnie prowadzenia rozmów z drugą stroną (negocjacji) bez skonsultowania tego ze swoim klientem. To dość oczywiste. W równym stopniu prawnik nie powinien podejmować decyzji za klienta w toku negocjacji czy mediacji bez wcześniejszego ich skonsultowania z klientem. Zachowanie, które uchodzi za normalne i pożądane na sali sądowej, czyli podejmowanie pewnych decyzji (głównie o charakterze procesowym) bez ich konsultowania z klientem (których klient czasami nie jest w stanie zrozumieć, bo się na procedurze nie zna), będzie porażką w toku mediacji.

Znam kilka przypadków, w których pełnomocnicy stron (kierując się nawykami żywcem przeniesionymi z sali sądowej) podejmowali za klienta decyzje w toku negocjacji lub mediacji bez wcześniejszej konsultacji z klientem, doprowadzając tym samym klienta do złości oraz powodując swoim zachowaniem impas w rozmowach, a w skrajnych przypadkach doprowadzając do ich zerwania.

Przypadki, które znam dotyczyły: nieautoryzowanego postawienia warunku dodatkowego, jako przesłanki zawarcia ugody (porozumienia), nieprzekazania informacji pomimo wyraźnego życzenia klienta, nieprzekazania drugiej stronie propozycji ugodowej, nieautoryzowanego rozpoczęcia rozmów z drugą stroną.

We wszystkich wyżej opisanych przypadkach prawnikom wydawało się, że zabłysną jako strażnicy interesu klienta i wszyscy oni później żałowali swoich decyzji, które wynikały z braku przygotowania do pełnienia roli pełnomocnika w negocjacjach i w mediacji. 

cc photo by jfingas via flickr


Spodobał Ci się ten post?
Skomentuj go lub podziel się nim.

O autorze: Łukasz Łaniecki - dyplomowany mediator, negocjator, trener z zakresu zarządzania konfliktem. Autor bloga Pozasądowe Rozwiązywanie Sporów.


Jeśli podoba Ci się zawartość tego bloga, polub stronę Prawnik w mediacji na facebook'u - będziesz mieć na bieżąco dostęp do ciekawych treści nt. roli prawnika w mediacji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...