piątek, 1 lutego 2013

Klauzula mediacyjna w praktyce notarialnej


Wiele ostatnio mówi się o zwiększeniu zaangażowania poszczególnych samorządów prawniczych w popularyzację mediacji. Adwokaci i radcowie prawni postulują zmiany w programach aplikacji, powoływane są kolejne ośrodki mediacyjne, a do świadomości społecznej powoli przebija się zmiana wizerunkowa prawnika. Niepokojąca cisza natomiast panuje w środowisku notariatu. Wielka to szkoda, gdyż ten właśnie zawód ma mediacji bardzo wiele do zaoferowania. Pierwszą kwestią jaką należy poruszyć w tym kontekście to edukacyjna rola notariusza. To właśnie on bardzo często jest głównym źródłem wiedzy dla wielu ludzi, którzy bardzo rzadko miewają kontakt z prawem i prawnikami. Do notariusza zaś w pewnych sprawach udać się po prostu muszą i to właśnie on może pozytywnie wpłynąć na zwiększenie świadomości prawnej. Jest to doskonała okazja, aby notariat włączył się aktywnie w ideę popularyzacji mediacji.

Notariusz, u którego zjawia się osoba pragnąca dokonać czynności notarialnej często szuka u niego dodatkowych, choć związanych z tą czynnością informacji. Często dotyczą one zabezpieczenia praw i roszczeń danej osoby. W takiej i wielu podobnych sytuacjach notariusz, wykorzystując posiadaną wiedzę powinien skorzystać ze sposobności, aby poinformować o mediacji, a także zasugerować (decyzja ostateczna zawsze należy przecież do stron) wkomponowanie klauzuli mediacyjnej do danej umowy. Poniekąd osobną kwestią jest stan wiedzy notariuszy w tym temacie, szczególnie wobec wykorzystywania w sposób mniej lub bardziej świadomy mediacji w ramach swojej pracy zawodowej, ale to już temat na osobne rozważania.

Sam kształt proponowanej klauzuli omówiony został wyczerpująco we wpisie „Jak zredagować klauzulę umowną na wypadek sporu?”. Powstaje wobec tego pytanie, w których umowach powinny znaleźć się zapisy wskazujące stronom takie rozwiązanie? Warto skupić uwagę na tych, które pojawiają się w obrocie notarialnym, a jednocześnie ich sygnatariusze odnieśliby najwięcej korzyści z dodania klauzuli mediacyjnej. Naturalnie będą to umowy, które (a) łączą strony trwałym stosunkiem, (b) mogą podlegać modyfikacjom w trakcie ich trwania i (c) mogą generować konflikty w pewnym okresie czasu. Oto przykładowy katalog wybranych umów:

- ustanowienie ograniczonego prawa rzeczowego – art. 245 k.c.
   (np. służebność drogi koniecznej, mieszkania, a także przesyłu),
- umowy przedwstępne – art. 389 k.c.,
- umowy dożywocia – art. 908 k.c.,
- umowy deweloperskie – art. 26 ust. "o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego",
- umowy spółek: komandytowej i z o.o. (art. 106 i 157 k.s.h.),
- akty założycielskie spółek: SKA i SA (art. 131 i 301 k.s.h.).

Opisane powyżej umowy charakteryzują się właśnie tym, że są z definicji długoterminowe, a w trakcie ich obowiązywania może wystąpić wiele modyfikacji, które będą znajdywały finał w odpowiednich aneksach albo nawet całkowitych zmianach tych umów. W przypadku spółek prawa handlowego ogromną wartość mają osobiste relacje wspólników (w spółkach osobowych) oraz harmonijna i niezakłócana działalność gospodarcza (szczególnie w przypadku spółek kapitałowych). Nadto wszystkie te czynności objęte są obowiązkiem zachowania formy aktu notarialnego, więc to właśnie notariusz powinien uzmysłowić stronom zasadność wprowadzenia do ich treści narzędzi zabezpieczających przed eskalacją potencjalnych klientów.

Pozostając przy edukacyjnej roli notariusza można zasugerować dodanie klauzuli mediacyjnej do innych umów, które, choć nie objęte obligatoryjną formą aktu notarialnego, mogą być sporządzane w kancelarii notarialnej. Przykładowo są to:
- umowy o sposób korzystania („quad usum”),
- umowy najmu / dzierżawy,
- umowy spółki cywilnej,
- itp.

Na marginesie można zastanowić się, czy spoczywający na notariuszu obowiązek wyjaśniająco-doradczy powinien w takim wypadku sprowadzić się do wyjaśnienia stronom „definicji” mediacji, nakreślenia jej zasad oraz poinformowania o treści art. 183.15 (czyli o mocy ugody zawartej przed mediatorem, po jej zatwierdzeniu przez sąd). Warto przecież także wyjaśnić stronom, że istnieje mechanizm zabezpieczający przed zbyt pochopnym wytoczeniem powództwa w postaci art. 202.1 k.c. oraz wyłożyć zasadę jego stosowania.

cc photo by Joybot via flickr

Spodobał Ci się ten post?
Skomentuj go lub podziel się nim.

O autorze:  Michał Ryszard Wysocki - stały mediator sądowy, asesor notarialny.



Jeśli podoba Ci się zawartość tego bloga, polub stronę Prawnik w mediacji na facebook'u - będziesz mieć na bieżąco dostęp do ciekawych treści nt. roli prawnika w mediacji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...