wtorek, 30 kwietnia 2013

Co robić, gdy wszystkie próby pozasądowego rozwiązania problemu zawiodły? (Repost)

Repost wpisu Łukasza Łanieckiego z bloga 
Pozasądowe Rozwiązywanie Sporów 


Jeśli osoba próbowała "wszystkiego" i trafiła do sądu, to najprawdopodobniej próbowała czegoś dalece nieskutecznego.


Od osoby będącej stroną sporu często można usłyszeć następujące stwierdzenia: "Oczywiście, że próbowałem z nimi rozmawiać. Próbowałem już wszystkiego. Żadne argumenty nie są w stanie ich przekonać. Nie działa nic." Sam też często to słyszę. 

Najczęściej usłyszy to prawnik, do którego sprawa trafi, po tym jak te "wszystkie" sposoby zawiodą. Najczęściej osoba, która wypowiada te słowa jest absolutnie przekonana, że rzeczywiście mowa jest o wszystkich dostępnych sposobach pozasądowego radzenia sobie z problemami. Najczęściej też ta osoba jest w ogromnym błędzie. 

Słowo "wszystkie",  które pojawia się niemal zawsze w tego typu wypowiedziach odnosi się do wszystkich sposobów znanych tej osobie, a nie do wszystkich sposobów dostępnych w ogóle. To jest zasadnicza różnica. Gdyby bowiem wszyscy byli ekspertami w zakresie zarządzania konfliktem, sztuki skutecznej komunikacji, negocjacji czy perswazji zdecydowana większość sporów, które trafiają do sądów w ogóle nie miałaby prawa się w nich pojawić. To jest też pierwsza rzecz, którą należy uświadomić osobie będącej stroną sporu. 

Jeśli ta osoba próbowała "wszystkiego" i sprawa trafiła do sądu, to najprawdopodobniej próbowała czegoś dalece nieskutecznego. Tweetnij to!

Jednocześnie ona sama nie zna innych sposobów  dlatego twierdzi, że nic nie jest w stanie zmienić nastawienia drugiej strony sporu i doprowadzić do rozwiązania problemu. Niestety, dla większości prawników (i innych doradców w sporze) takie stwierdzenie jest wystarczającym dowodem na to, że wszelkie pozasądowe sposoby rozwiązania sporu zostały już wypróbowane i zakończyły się fiaskiem, a to oznacza, że w takiej sytuacji nie ma już innego wyjścia, jak tylko najszybciej skierować sprawę do sądu. Moim zdaniem, w większości przypadków ci prawnicy i doradcy nie mogą się bardziej mylić.

Dobry doradca w sporze rozumie, że wszystkie sposoby, o których mówi strona sporu to wszystkie sposoby znane tej osobie, które stanowią zaledwie część wszystkich sposobów dostępnych w ogóle, i najczęściej chodzi o część, która nie przynosi zamierzonego rezultatu, a niejednokrotnie pogarsza nawet sprawę.

Czekam na Twoje komentarze i reakcje
Dziękuje Ci za przeczytanie tego wpisu. 

Zdarzyło Ci się usłyszeć podobne wypowiedzi od stron będących w sporze?    

Do zobaczenia w komentarzach! 

photo by Snazzo/ flickr

Spodobał Ci się ten post?
Skomentuj go lub podziel się nim.

O autorze: Łukasz Łaniecki - dyplomowany mediator, negocjator, trener z zakresu zarządzania konfliktem. Autor bloga Pozasądowe Rozwiązywanie Sporów.


Jeśli podoba Ci się zawartość tego bloga, polub stronę Prawnik w mediacji na facebook'u - będziesz mieć na bieżąco dostęp do ciekawych treści nt. roli prawnika w mediacji.

czwartek, 25 kwietnia 2013

Szkolenie: Po co prawnikom mediacja? Po co prawnicy w mediacji? cz. III PR/WAW/13/05/13


III część naszego cyklu szkoleń dla prawników, które organizujemy we współpracy z Akademią Soft Skills dla Prawników odbędzie się 13 maja 2013 r.

Uczestniczyłaś/eś w tej części szkolenia - podziel się opinią w komentarzach do tego posta!

Zobacz opinie i komentarze uczestników wcześniejszych części szkolenia:
Przeczytaj relacje z wszystkich części szkolenia:

Program szkolenia majowego:
Komunikacja prawnika z klientem
  • rozpoznawanie obszarów, w których występuje konflikt interesów klienta i prawnika
  • metody zarządzania konfliktami na linii prawnik - klient
  • problem braku elastyczności prawników
  • manipulowanie informacją
  • wpływ sprawnego procesu komunikacji (wymiany informacji) na losy sprawy
  • reguły skutecznej perswazji
  • prawidłowe postawy i najczęstsze błędy (komunikacja niewerbalna),
  • zbieranie informacji i aktywne słuchanie (odpowiednie pytania, parafraza itp.),
  • "trudne rozmowy" - złe wieści, odmowa, asertywność, brak szacunku.


Pamiętaj proszę
Podczas tego szkolenia:
  • nie uczynimy z Ciebie mediatora - jeśli chcesz zostać mediatorem chętnie polecimy Ci odpowiedni kurs
  • nie będziemy wykładać teorii - jeśli chcesz zgłębić teorię alternatywnych metod rozwiązywania sporów chętnie polecimy Ci odpowiednią literaturę
  • nie będziemy próbować przekonać Cię poprzez odwoływanie się do statystyk dotyczących stosowania alternatywnych metod rozwiązywania sporów - można je z łatwością odszukać w internecie.
Przychodząc na szkolenie:
  • dowiesz się, dlaczego Tobie jako prawnikowi przyda się wiedza i umiejętności z zakresu alternatywnych metod rozwiązywania sporów
  • poznasz konkretne przykłady spraw, w których zastosowanie alternatywnych metod rozwiązywania sporów doprowadziło do korzystnych rezultatów oraz spraw, w których kontynuowanie walki w sądzie przyniosło fatalny rezultat dla obu stron sporu
  •  dowiesz się, jak wiedzę i umiejętności z zakresu alternatywnych metod rozwiązywania sporów wykorzystać zarówno w Twojej codziennej pracy jako prawnika, jak i poza nią.

Daty wszystkich szkoleń:
I dzień - 22.03.2013, godz. 15:30 - 18:30
II dzień - 11.04.2013, godz. 15:30 - 18:30
III dzień  - 13.05.2013, godz. 15:30 - 18:30

Cały program:



Miejsce:
Business Centre Club: 
Pałac Lubomirskich, ul. Plac Żelaznej Bramy 10, 00-136 Warszawa

Link do wydarzenia na facebook'u.

Serdecznie zapraszamy!
Zespół Prawnik w mediacji 

czwartek, 18 kwietnia 2013

Strategia sporu sądowego: błędne koło propozycji zawarcia ugody


Na temat propozycji podjęcia z przeciwnikiem procesowym rozmów, które miałyby zmierzać do zawarcia porozumienia / ugody pisaliśmy już dwukrotnie na naszym blogu. Nasz pierwszy wpis dotyczył tego, czy sama propozycja mediacji może być objawem słabości strony, która taką propozycję składa. W drugim zastanawialiśmy się, jakie znaczenie dla nas, jako strony sporu, ma odczytanie naszej propozycji mediacji jako naszej słabości wyłącznie przez drugą stronę. 

W dzisiejszym wpisie zamierzam raz jeszcze przyjrzeć się propozycji podjęcia rozmów z przeciwnikiem procesowym, tym razem skoncentruję się jednak nie na samym symptomie słabości, ale na konsekwencjach, jakie dla przebiegu sporu ma takie właśnie postrzeganie owej propozycji.



Wielu osobom może się wydawać, że z momentem skierowania sprawy do sądu negocjacje są skończone - sprawa znajduje w sądzie, gdzie ostatecznie zostanie rozstrzygnięta. Według mnie wcale tak nie jest i ten, kto myśli inaczej jest w ogromnym błędzie. Jako negocjacje rozumiem wszystkie ruchy, jakie strony i ich pełnomocnicy wykonują w celu podkreślenia swojej pewności i determinacji odnośnie sprawy - chcą aby wszyscy (i strona przeciwna i jej pełnomocnik, i sąd) widzieli, jak są mocni co tej sprawy.

Mamy zatem do czynienia z negocjacjami, w których uczestniczą obie strony sporu, z tym że negocjacje te nie dotyczą problemu, z jakim strony przyszły do sądu, ale, mówiąc w największym skrócie, kto się kogo wystraszy bardziej lub szybciej i ulegnie ("Może im się odechce, jak zobaczą jacy jesteśmy zdeterminowani i agresywni, w końcu i tak nie maja na tyle pieniędzy żeby walczyć z kimś takim, jak my").

Na każdym etapie może się okazać, że ta taktyka przyniesie zamierzony rezultat i strona przeciwna zgodzi się na bardzo marną dla siebie ugodę, albo w ogóle odpuści, bo nie wytrzyma presji, z jaką wiąże się występowanie w sądzie (w szczególności, jeśli występuje sama). 

W tych negocjacjach jako strategiczne traktowane jest samo proponowanie lub raczej unikanie wysyłania jakiegokolwiek sygnału drugiej stronie, że prawnik i jego klient rozważają zawarcie ugody. Dlaczego? Dlatego, by nie zmarnować tego kapitału, który został wypracowany przez prężenie muskułów wcześniej. Nie chcemy, żeby nawet przez chwilę pomyśleli, że mamy jakiekolwiek wątpliwości, czy nasza argumentacja jest na tyle mocna, że możemy wygrać tę sprawę. 

Jest to główny powód, dla którego pełnomocnik nie chce, aby ewentualna propozycja porozumienia (ugody) wyszła od niego. Woli poczekać - może jak druga strona zaproponuje rozmowy, to się zastanowi. 

Ale tu pojawia się kolejna pułapka. Jeśli ten pełnomocnik w taki sposób traktuje propozycję pozasądowego zakończenia sporu, to gdy otrzyma taką propozycję od drugiej strony, będzie to dla niego wyraźny sygnał, że druga strona słabnie, traci animusz. W takim razie on/ona będzie skłonny/a pomyśleć, że jeśli teraz wytrzyma i jeszcze bardziej przyciśnie to wygra 100%. Błędne koło!

Błędne koło, które moim zdaniem wynika cały czas z błędnego rozumienia wygranej, jako wyłącznie wygranej w odniesieniu do przedmiotu sporu. Tweetnij to

Wystarczy bowiem, że prawnik będzie w stanie spojrzeć na wygraną inaczej niż wyłącznie jako wygraną w tym procesie (inaczej niż tylko przeforsowanie swojego punktu widzenia odnośnie istnienia bądź nieistnienia podstaw do wydania wyroku o bardzo konkretnej treści, uwzględnienia / bądź nieuwzględnienia żądania), a jemu i jego klientowi (oraz drugiej stronie i jej pełnomocnikowi) będzie o wiele łatwiej zrozumieć, że propozycja podjęcia rozmów (zawarcia ugody czy porozumienia) nie musi oznaczać słabości ani po jednej ani po drugiej stronie. Nie musi, bo skoro jest sformułowana w sposób, który odwołuje się do kwestii, które wykraczają poza przedmiot sporu, to kto będzie ją traktować jako wyraz słabości?

Czekam na Twoje komentarze i reakcje
Dziękuje Ci za przeczytanie tego wpisu. 

Jakie Twoim zdaniem znaczenie dla przebiegu sporu ma strategiczne traktowanie propozycji mediacji (podjęcia rozmów w ogóle)?  

Do zobaczenia w komentarzach! 

Photo by xraijs_/ flickr
Spodobał Ci się ten post?
Skomentuj go lub podziel się nim.

O autorze: Łukasz Łaniecki - dyplomowany mediator, negocjator, trener z zakresu zarządzania konfliktem. Autor bloga Pozasądowe Rozwiązywanie Sporów.


Jeśli podoba Ci się zawartość tego bloga, polub stronę Prawnik w mediacji na facebook'u - będziesz mieć na bieżąco dostęp do ciekawych treści nt. roli prawnika w mediacji.

środa, 17 kwietnia 2013

Projekt Prawnik w mediacji partnerem merytorycznym Forum LEGAL trends in MEDICINE 2013




Forum LEGAL trends in MEDICINE 2013 to ogólnopolskie wydarzenie skierowane przede wszystkim do przedstawicieli zawodów medycznych.
Po raz pierwszy w Krakowie spotkają trzy grupy profesjonalistów: prawników, lekarzy oraz osób zarządzających jednostkami opieki zdrowotnej. Celem jest dyskusja na temat obecnych trendów prawnych na rynku medycznym.


Projekt Prawnik w mediacji został partnerem merytorycznym Forum.

W ramach Forum Łukasz Łaniecki i Michał Ryszard Wysocki wystąpią w roli prelegentów w części poświęconej alternatywnym metodom rozwiązywania sporów w służbie zdrowia.

14:45 - 16:05 (Panel dyrektorski)
  • Mediacje oraz alternatywne metody rozwiązywania sporów w służbie zdrowia. Prowadzenie: dr Adam Sandauer, Stowarzyszenie Primum Non Nocere
  • Możliwości stosowania mediacji w służbie zdrowia: Wprowadzenie do tematu mediacji – wady i zalety. Prowadzenie: Łukasz Łaniecki (Prawnik w mediacji)
  • Propozycja implementacji rozwiązań mediacyjnych w ośrodkach służby zdrowia. Prowadzenie: Michał Ryszard Wysocki (Prawnik w mediacji)
Zobacz prezentacje przygotowane przez nas na tę okazję 




Czas: 7 czerwca 2013 r.
Miejsce: Hotel Galaxy, ul. Gęsia 22a Kraków

Więcej informacji na temat Forum na oficjalnej stronie: http://legaltrendsinmedicine2013.pl/

wtorek, 2 kwietnia 2013

Szkolenie: Po co prawnikom mediacja? Po co prawnicy w mediacji? cz. II PR/WAW/11/04/13



II część naszego cyklu szkoleń dla prawników, które organizujemy we współpracy z Akademią Soft Skills dla Prawników.

Uczestniczyłaś/eś w tej części szkolenia - podziel się opinią w komentarzach do tego posta!

Zobacz opinie i komentarze uczestników innych części szkolenia:
Przeczytaj relacje z wszystkich części szkolenia:
Program szkolenia kwietniowego:

Dynamika konfliktu
  • eskalacja, łagodzenie, neutralność
  • wpływ wytoczenia powództwa – co się dzieje w sądzie?
Profesjonalizm w pracy prawnika
  • jak rozumiem “interes klienta”
  • kwestie etyczne
  • jaka jest rola prawnika/ po co klient zatrudnia prawnika?
  • prawnik jako trzecia strona konfliktu
  • najczęstsze obawy prawników związane z podejściem mediacyjnym – słuszne czy nie?
  • negocjowanie na i przed salą rozpraw i jego wpływ na eskalację konfliktu
  • wpływ konfliktu na osoby inne niż klient
  • problem asymilacji (prawnik a punkt widzenia klienta)
Proces podejmowania decyzji odnośnie sporu
  • wpływ emocji
  • subiektywne postrzeganie rzeczywistości
  • luki informacyjne
  • argumentacja jednokierunkowa

Pamiętaj proszę

Podczas tego szkolenia:
  • nie uczynimy z Ciebie mediatora - jeśli chcesz zostać mediatorem chętnie polecimy Ci odpowiedni kurs
  • nie będziemy wykładać teorii - jeśli chcesz zgłębić teorię alternatywnych metod rozwiązywania sporów chętnie polecimy Ci odpowiednią literaturę
  • nie będziemy próbować przekonać Cię poprzez odwoływanie się do statystyk dotyczących stosowania alternatywnych metod rozwiązywania sporów - można je z łatwością odszukać w internecie.
Przychodząc na szkolenie:
  • dowiesz się, dlaczego Tobie jako prawnikowi przyda się wiedza i umiejętności z zakresu alternatywnych metod rozwiązywania sporów
  • poznasz konkretne przykłady spraw, w których zastosowanie alternatywnych metod rozwiązywania sporów doprowadziło do korzystnych rezultatów oraz spraw, w których kontynuowanie walki w sądzie przyniosło fatalny rezultat dla obu stron sporu
  •  dowiesz się, jak wiedzę i umiejętności z zakresu alternatywnych metod rozwiązywania sporów wykorzystać zarówno w Twojej codziennej pracy jako prawnika, jak i poza nią.

Daty wszystkich szkoleń:
I dzień - 22.03.2013, godz. 15:30 - 18:30
II dzień - 11.04.2013, godz. 15:30 - 18:30
III dzień  - 13.05.2013, godz. 15:30 - 18:30

Cały program:



Miejsce:
Business Centre Club: 
Pałac Lubomirskich, ul. Plac Żelaznej Bramy 10, 00-136 Warszawa

Link do wydarzenia na facebook'u.

Serdecznie zapraszamy!
Zespół Prawnik w mediacji 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...